MITYNG 04/34/2000

DO UŻYTKU WEWNĘTRZNEGO


Kiedy piliśmy, uczciwość była większości z nas czymś nieznanym. Lata kłamstw i samooszukiwania się uformowały w nas głęboko zakorzenione zwyczaje. Nieuczciwość stała się instynktowną reakcją gdy czuliśmy się zagrożeni. Znaczyła przetrwa­nie w nieprzyjaznym alkoholowym świecie. Przychodząc do AA -trzymając się z daleka od pierwszego kieliszka-pozornie niewinne kłamstewka, mówienie nieprawdy stało się trudne, nawet zaczęło zwracać naszą uwagę. Trochę dziwne, że jednak w konfrontacji z programem wymagającym bezwzględnej uczciwości, tak wielu z nas w naturalny sposób stawiało się między tymi, "którzy z natury swej nie są zdolni do zachowania uczciwości wobec samych siebie... nie są zdolni pojąć a tym bardziej rozwinąć takiego sposobu postępowania, który wymaga bez­względnej uczciwości Ich szanse na powodzenie są znikome." (Wielka Księga str. 49.) Oni musieli myśleć o nas..., czyż nie? Nie chcąc być uczciwymi wobec innych, jak możemy zacząć być uczciwymi w stosunku do samych siebie. Bezwzględna uczciwość jest niesłychanie trudną grą w porównaniu z tymi, w które poprzednio graliśmy. Takie słowa jak motywacją tolerancja i racjonalizacja są nowymi literami alfabetu, zaś Kroki drabiną do wspinania się. Uczymy się i czasami nauczymy się tego trudnego sposobu i trudnej prawdy, że uczciwość wobec samych siebie podtrzymuje naszą bezcenną trzeźwość. Trudne?! Oczywiście zmiana złych nawyków na dobre zajmuje dużo czasu i świadomego wysiłku. Ale nawet najstarszy pies jest zdolny nauczyć się nowych sztuczek, pinie kiedy widzi różnicę między dobrym życiem, a złą śmiercią.


...zachować ten cenny dar..."

Jednym z najbardziej wartościowych źródeł rozwoju każdej społeczności jest doświadczenie tych którzy do niej należeli przed nami,. Dzielenie się tym co dobrze zrobili i dzielenie się błędami które popełnili stało się solidną podstawą dalszego zdrowego wzrostu. Dzięki mądrej, duchowej zasadzie rotacji my, Anonimowi Alkoholicy jesteśmy nagradzani przez ciągle wzrastającą liczbę ludzi których głównym przesłaniem jest dzielenie się zarówno sukcesami jak i niepowodzeniami w utrzymaniu jedności naszej wspólnoty. Jak więc możemy korzystać z doświadczeń tych którzy przeszli rotację? Nie wierzę, że rotacja oznacza - odchodzę lub że rotacja oznacza, że już swoje zrobiłem, niech teraz przyjdzie kolej na kogoś innego. Uważam, że rotacja ta oznacza, że zrobiłem to co było w mojej mocy na jed­nym polu - nauczyłem się i polubiłem spełnianie nieznanej do tej pory czynności /na przykład mycie szklanek/. Czuję zadowolenie ze swej pracy i teraz mam głęboką potrzebę przekazać tę radosną wiadomość dalej. Moim obowiązkiem jest przekazać nowej osobie wiadomość o moim zdrowieniu ale ten obowiązek wykracza poza dzisiejszy dzień, wydłuża się do dnia, kiedy nowi wejdą w drzwi Anonimowych Alko­holików w przyszłości - wtedy, kiedy mnie może nie być na tym świecie. Istotą naszego przesłania musi być to, by zachować ten sam cenny dar naszej trzeźwości tak, aby ci którzy przyjdą po nas, mieli tę samą szansę dla odnowy życia jaką my mieliśmy. Od początku AA zasada sponsorowania /przekazywania doświadczeń/ była jedną z najbardziej znaczących Wcześniejsi spon­sorzy z miłością zachęcali by podjąć specyficzne działania dla uzyskania trzeźwości. Pokazali jak te rezultaty uzyskać. Posłuchałem ich sugestii i uzyskałem takie same rezultaty. Zacząłem się zmieniać i postępo­wać duchową drogą tak jak oni. Jak miło jest mieć kogoś kto przeszedł tą drogą wcześniej a dziś pokazuje mi trudne miejsca i wyjaśnia stany, które się ze mną dzieją Kiedy nadszedł czas, mój sponsor polecił mi służbę. Teraz ja musiałem zrobić dla nowych ludzi to, co było zrobione dla mnie. Musiałem znaleźć czas, udostępnić moje doświadczenie. To co najbardziej podoba mi się w uduchowio­nych ludziach jest to że rzadko oni są niegrzeczni. Często nie "stawiają na swoim" ani nie potrzebują aby przyznawano im rację. Wydają się być obok, stale dostępni ale zwykle czekają aby ich zapytać. Kiedy przechodziłem z jednej służby do drugiej zorientowałem się, że ci, którzy mnie poprzedzali, zawsze sami byli chętni podzielić się ze mną doświadczeniem choć także pozwalali mi na pomyłki. Powiedzieli mi o tym co robili, co podziałało a co nie. Często kiedy chodziłem do mojego sponsora, wysłuchiwał mnie cierpliwie a potem mówił: zobaczymy co mówi Wielka Księga, albo jak ta myśl jest widziana w naszej literaturze. To pełne miłości zaproszenie zawsze dobrze na mnie działało. Kiedyś usłyszałem, że stan "krwawiącego diakona" czasami pojawia się u ludzi, któ­rzy zakończyli służby. Dziwne. Nie potrzeba żadnej tytularnej funkcji aby być zaangażowanym w życie AA. Nasze zespoły regionalne stale są zainteresowane pozyskiwaniem nowych członków, mówimy, że "jedynym warunkiem uczestnictwa w zespole regionalnym "jest pragnienie uczestniczenia w nim. Przy obrachunku warto spojrzeć, co tak naprawdę przeszkadza mi w udziale w pracy niesienia posłania AA, ale jeśli się zdecyduję to muszę poprosić tych, którzy uczestniczyli przede mną o wskazówki tak aby ich nauka nie była stracona Potrzebuję sponsorów i korzystam z ich doświadczeń. Dzwonię lub składam im wizyty. Nie zawsze zgadzam się ale zawsze słucham, ale nie było by czego słuchać gdybym nie pytał. Tak zwykle się zdarza, że odpowiedź na większość moich pytań zawarta jest już w samym pytania Jak więc korzystać z doświadczeń tych którzy przeszli rotację?. Najlepszy sposób, jaki przychodzi mi do głowy to aby być pewnym, że moje doświadczenie jest częścią ich przekazu.


Wszystkim sympatykom i przyjaciołom AA,

którzy odnaleźli swoje miejsce w Naszej Wspólnocie oraz

Tym, którzy takiej drogi szukają,

Pogody Ducha

i Wesołych Świąt Wielkanocnych

życzy zespół Mityngu oraz Rada Regionu Warszawa.


Drodzy Przyjaciele.

W dniu 12 kwietnia 2000 r. Odbędzie się w Areszcie Śledczym W-wa Służewiec mityng świąteczny. Mityng ten pomagają nam zorganizować przyjaciele AA, a zarazem pracownicy służb więziennych. Dziś mogę powiedzieć o nich że są moimi przyjaciółmi i nie tylko moimi. Pamiętam jak na jednym ze spotkań AA w Z.K. padła sugestią aby szukać przyjaciół wśród pracowników ZK.. Ja takich znalazłem. Nie będę wy­mieniał tu ich imion, ale wiem jedno, że są naprawdę szczerzy i oddani sprawie AA. Do Z.K. na mityngi zostałem wprowadzony przez drugich AA, i jestem im za to wdzięczny. Tam na mityngach czerpię swoją siłę do dalszego trzeźwienia Aresztem śledczym w którym najczęściej uczestniczę w mityngach jest Areszt Śledczy Służewiec. Chodzą na te spotkania musiałem się pozbyć wielu moich uprzedzeń do służb więziennych. Musiałem też na­uczyć się poruszać po Zakładzie. Dziś wiem że można pokonać wiele przeszkód i uprzedzeń, ale na to jest potrzebny czas i praca nad sobą Trzeba zmieniać siebie swoje postępowanie i tok swojego myśle­nia. Pomaga mi w tym program 12 Kroków AA Wiem że jest to na dzień dzisiejszy jedyna słuszna droga jaką chcę podążać. Chodząc do Z.K. musiałem nauczyć się też respektowania przepisów, które obowiązują w jednostkach penitencjarnych. Do ZK. mogą uczęszczać przyjaciele którzy są na programie minimum jeden rok. Wraz z Przyjaciółmi którzy uczęszczają na te spo­tkania staramy się namawiać innych do uczestnictwa w nich. Na dzień dzisiejszy wiem, że wielu z nas boi się szczęku krat, ale ja wiem, że nie jest to wcale takie straszne. Zdałem sobie sprawę też, że z tamtej strony muru siedzą ludzie, którzy potrzebują pomocnej dłoni. Ludzie, którym ja wraz z grupą Przyjaciół staram się ją podać. Jestem alkoholikiem, który w AA. jest już ponad 6 lat, ale tak naprawdę na programie jestem dopiero 5 rok. Pierwszy okres mojej abstynencji został przerwany gdyż zapiłem Dziś wiem, że wielu rzeczy na tamten czas nie rozumiałem i tłumaczyłem na swój sposób. Najbardziej na tamten czas przeszkadzało mi słowo Bóg w naszym programie. Byłem wtedy jeszcze, a przynajmniej tak mi się wydawało ateistą i strasznym przeciwnikiem Kościoła i księży. Obecnie wiem, że mi to nie przeszkadzało, a przeszkadzała mi moja pycha jak i nie rozumienie programu, ale na to potrzeba czasu i w myśl powiedzenia Aowskiego staram się nie negować tego czego nie rozumiem. Po prostu daję czas czasowi. Wiem też że księża jak i "klawisze" są tylko ludźmi. Na zakończenie mojego krótkiego artykułu przypomnę, że każdy kto chce uczestniczyć w mityngach na teranie jednostek penitencjalnych powinien być nie mniej niż jeden rok na programie AA Osobom, które będą chciały być poinformowane bliżej na temat uczestnictwa w spotkaniach AA w Z.K. mogę udzielić bliższych informacji telefonicznie.

Marek "Gargamel"


PROGRAM XIII KONFERENCJI AA REGION WARSZAWA ANIN 8 IV 2000R

godz. 16.00- otwarcie Konferencji - odczytanie tekstu Jestem odpowiedzialny

Przyjęcie porządku Konferencji - głosowanie

1.Informacja o powstaniu Intergrupy WSCHÓD - przyjęcie do Regionu

2.Powolanie Komisji Skrutacyjnej oraz Komisji Wniosków

3.Informacja zespołu akredytacyjnego o liczbie uprawnionych głosów oraz Komisji Skrutacyjnej o sposobie głosowania

4.Zgłoszenie i zatwierdzenie poprawki do Karty Konferencji

- zapis: Kandydatów do służb może zgłaszać Rada Regionu na wniosek zespołów regionalnych, oraz poprawek związa­nych z powstaniem Intergrupy WSCHÓD

5.Wybory kandydata na delegata Światowego i Europejskiego Mityngu Służb AA

- określenie kwalifikacji

a/ zgłoszenie i przedstawienie się kandydatów

b/ pytania do kandydatów

c/ wybory i ogłoszenie wyników wyborów

6. Złożenie informacji z udziału w pracach służb krajowych przez powiernika oraz delegatów SK

7. Wybory delegatów SK

- do Komisji Organizacyjnej - do Komisji Informacji i Współpracy z Innymi

a/ zgłoszenie i przedstawienie się kandydatów

b/ pytania do kandydatów

c/ wybory i ogłoszenie wyników wyborów

- wybrani obejmują służby od XIV Konferencji Regionu Warszawa

8. Wybory rzecznika Regionu Warszawa

a/ zgłoszenie i przedstawienie się kandydatów

b/ pytania do kandydatów

c/ wybory i ogłoszenie wyników wyborów

- wybrany obejmuje służbę od XIV Konferencji
Regionu Warszawa

9. Złożenie informacji z prac służb regionalnych

- zgłoszenie wniosków i sugestii do Konferencji i Rady Regionu

10. Wybory przewodniczących zespołów regionalnych.
a/ zgłoszenie i przedstawienie się kandydatów

b/ pytania do kandydatów

c/ wybory i ogłoszenie wyników wyborów

11. Informacje Intergrup - zgłoszenie wniosków i sugestii do Konferencji i Rady Regionu.

12. Głosowanie nad przedstawionymi propozycjami

13. Informacje redaktora biuletynu MITYNG

14. Wybór zastępcy prowadzącego XIV Konferencje Regionu Warszawa

15. Odczytanie wniosków i sugestii zgłoszonych podczas obecnej Konferencji

16. Informacje - Zlot Radości w Gdańsku, piciorysy

Termin następnej Konferencji

- trzecia sobota października 21 X 2000 r.

Zakończenie XIII Konferencji


KONCEPCJA DRUGA

Konferencja Służb Ogólnych AA jest czynnym głosem i skutecznym sumieniem całej naszej społeczności, dla prawie każdego praktycznego celu w jej światowych sprawach Koncepcja Pierwsza stwierdza: Ostateczna odpowiedzialność oraz najwyższy autorytet służb światowych powinien zawsze spoczywać w zbiorowym sumieniu naszej Wspólnoty jako całości. Koncepcja druga wyjaśnia status Konferencji Służb Ogólnych ( w Polsce -Służby Krajowej - przypis redakcji) jako wyraziciela tego Sumienia Daje Wspólnocie prawo do uczestniczenia w służbie na poziomie międzynarodowym. Jak nic dotąd zapisane AA dociera przez swych przedstawicieli na tyle blisko do sumień członków, aby w rzeczywistości zagwarantować statutowy "autorytet". Unikając dyktatu, wyznacza tak pięknie wysłowiony, pożądany kierunek. Koncepcje Służby Światowej są z całą pewnością końcowym produktem procesu rozmyślań. Powstały w dużym stopniu w wyniku umysłowych rozważań, jednak są one oparte o długie i rozmaite osobiste doświadczenia - umysłowe, fizyczne i duchowe. Po koniecznym okresie prób i przystosowania są obecnie znakomitym wyznacznikiem postępu Wspólnoty od jej raczkującego początku do szanowanej społeczności, jaka jest dzisiaj. Konferencja - jak często się mówi o niej - jest czymś znacznie więcej niż jarmarkiem gadułów. W rzeczywi­stości, nie chodzi tu o "konferowanie". Bardzo ważnym środkowym słowem w jej nazwie jest Służba i to jest sensem Konfe­rencji . Jak inaczej nasze myśli, obawy, pomysły czy finanse Wspólnoty mogą być otwarcie dyskutowane przez taktycznie przypadkowe krzyżowe zabieranie głosu przez członków bez pragnienia stałego udoskonalania świadomości przez kontakt z innymi poglądami? Na Konferencji nie ma żadnych statusów. Wszyscy są tam, by przekazać odczucia swojego Regionu na tematy mające być rozważane, łącznie z ich własnymi pomysłami, które mogą być całkowicie odmienne. Wszystko poddaje się głosowaniu, gromadzeniu, analizowaniu, w wyniku czego dochodzi do wspólnego konsensusu. W elekcie powstaje zapis, który uznaje się za przyszłe dobro Wspólnoty i podwalinę pod służbę, a to oznacza że ma być praktyczny. Koncepcja Druga bardzo słusznie rozpoznała prawdziwy sposób dochodzenia do obecnego stanowiska Konferencji. Tak czyniąc, umiejscowiła odpowiedzialność za dalekosiężne decyzje w trawiastych korzeniach naszej Wspólnoty, wiedzy ze pytania do Konferencji pochodzą poprzez delegatów, biorących udział w debatach. Tak więc, jak dalece w mojej grupie poważana jest służba /jeśli istnieje?/, tak mam bezpośrednią sposobność do wypowiedzenia się w sprawie przyszłości naszego własnego AA. Wszystkie koncepcje mówią o Służbie, lecz czym jest ona w istocie. Jest ona oczywiście trzecim ramieniem naszego aowskiego Trójkąta, a pozostałymi Jedność i Wyzdrowienie. Podobnie, jak ogień wymaga ciepła, tlenu i paliwa dla podtrzymywania, również AA potrzebuje swoich trzech składników. Jest przykre, ale są wśród AA tacy, którzy uważają Służbę za coś "dla tych zdolnych" lub tych, którzy "forsują swoje ego". Inni, choć wyrażają dla niej uznanie, są zbyt zajęci, aby uczestniczyć w intensywnym doświadczeniu intelektualnym, które dostarcza Program. Niektórzy z tych krytykantów mieli długie okresy bez alkoholu w AA i wydawało się, że powinni mieć dużo do zaoferowania Do palpitacji serca doprowadza myśl, że tak dużo potencjału pozostaje bezużytecznym w wyniku kilku nieporozumień. Oznacza to oczywiście, że zwykle kilku zapaleńcom pozwala się na wykonywanie wielu zadań, co nie wychodzi im to na dobre w zdrowiu, w trzeźwieniu ani nie pozwala na wprowadzenie do obiegu w służbie świeżej krwi. Służba nie jest podejrzanym słowem, lecz podobnie, jak pieniądze we Wspólnocie, znacznie częściej wymaga przedyskutowania, aby większość uprzedzenia i mistyki mogła być usunięta Tak wielu członków grupy obija się, co można nazwać "biernym" trzeźwieniem, uczęszczając w mityngach, nic jednak nie wnosząc do Wspólnoty. To smutne, ze zarazem wnoszą bardzo mało w procesie swego własnego zdrowienia Uczestniczą prawdopodobnie w bardzo leniwej ścieżce do trzeźwości -"wystarczy, abyś był na mityngach, ot co," Wydaje się, że nikt nie zadał sobie trudu, mówiąc im, że trzeźwość obejmuje znacz­nie więcej, że zawiera w sobie odrobinę samopoświęcenia, której wymaga służba Wielu w rozsądny sposób będzie opono­wać mówiąc, że wykonują służbę na poziomie grupy, jednak tylko w takim stopniu, jak daleko sami pragną Wydawać się może, że realnymi przyczynami stają się takie rzeczy jak nieumiejętność, nerwowość przy mówieniu, fizyczna ułomność, chęć ukrycia poważnego defektu czy niepewność częsta u nowicjuszy. Być może jednak wielu otworzyłoby oczy na fakt, że nawet nie­śmiały, póki nie przejdzie, i nie sprawdzi się, nie zna swego prawdziwego osobistego potencjału. Jest jasne, że nie ma miejsca dla wszystkich członków przy stole w Intergrupie, Regionie BSK, Konferencji, jednak istnieje zawsze słuszna przyczyna, aby sprawdzać się tam. Gdy piliśmy, nikt nam nie ufał - dzisiaj możemy zostać Powiernikiem. Nowicjusz może zapytać: " Czy potrzebuje sprawować służbę? Czym jest służba? Jak mam to robić?" Członek o dłuższym stażu może powiedzieć: "Czy ktoś inny może przejąć część moich zadań? Na te i inne pytania można uzyskać odpo­wiedź w jednym słowie -SPONSOROWANIE - zachęcajmy do niego, wyjaśniajmy i wykonujmy. Dobre sponsorowanie, odpowiednio wcześnie, może nie dopuścić do rozwoju syndromu "oni i my", z którym smutno to powiedzieć, stykamy się tak regularnie. Wiele może być przyczyn tego stanu - bojaźń, zazdrość, gniew, ignorancją nietolerancja i mnóstwo innych. Możecie równie dobrze powiedzieć: "Zawsze tak było i prawdopodobnie tak pozostanie, to po co robić rwetes." Akceptacja tego status quo oznacza pozosta­wanie w maraźmie, czy jednak AA kolektywnie i indywidualnie powinno zaniechać ustawicznego poszukiwania konsolidacji i doskonalenia jakości trzeźwienia inaczej widok będzie ponury. Nasze życie zależy od zbiorowego starania się do polepszenia sytuacji. Podkreślajmy przeto dobrodziejstwa służby dla pojedynczej jednostki i Wspólnoty. Dobrze znany słownik definiuje służbę jako "dobry ruch", będący "dobrodziejstwem dla innych", a nie jest to coś, co my próbujemy robić dla naszego wyzdrowienia? Osoba, która wyciera podłogę po mityngu jest nie w mniejszym stopniu ważna w służbie od rzecznika Intergrupy, Regionu, Powierników. Sprawą zasadniczą jest, że po prostu to robi. Nosze wyzdrowienie jest w najwyższym stopniu wysiłkiem, aby wydostać się z niewoli samego siebie. Cóż wiec może być lepszym sposobem wykonania tego niż służba? Koncepcje mówią nam, jak w praktyce stosować to, co uzyskaliśmy i nauczyliśmy się poprzez 12 Kroków i 12 Tradycji. Koncepcja Druga ustanawia prawo dla wszystkich członków AA do uczestnictwa w służbie, daje sposób stoso­wania i uszlachetnienia tej służby oraz upewnienia że jest się przygotowanym i wypróbowanym do niesienia posłania zewnątrz.

Według SHARE