MITYNG - Koncepcje

DO UŻYTKU WEWNĘTRZNEGO


 

Koncepcja XII

 

Czyli o tym jak duch wspólnoty światowej ogarnia  nasze służby krajowe i regionalne

 

Ogólne gwarancje Konferencji: we wszystkich swoich poczynaniach, Konferencja Służb ma kierować się duchem tradycji AA, dbając o to, by sama nigdy nie stała się ośrodkiem bogactwa lub władzy. Podstawową zasadą finansową ma być zapewnienie wystarczających funduszy operacyjnych i rozsądnej rezerwy budżetowej. Żaden z członków Konferencji nie może znaleźć się w pozycji nieuzasadnionej władzy nad innymi. Wszystkie ważne decyzje mają być podejmowane w drodze dyskusji i głosowania, i jeśli to tylko możliwe, głosem większości. Działania Konferencji nigdy nie mogą spowodować pociągnięcia jej członków do karnej odpowiedzialności lub wywołania publicznej polemiki. Chociaż Konferencja pełni służbę na rzecz Wspólnoty Anonimowych Alkoholików, nigdy nie będzie nią rządziła, i tak jak Wspólnota, której służy, na zawsze pozostanie demokratyczna w duchu i działaniu. * w tekscie wykorzystano fragmenty nieautoryzowanego przekładu amerykańskiej wersji Poradnika Służb, części dotyczącej Koncepcji.

 

Kiedy pod koniec lat 50-tych Bill W. rozpoczął pisać Koncepcje dla służb światowych chyba nikt w Polsce nawet nie myślał wtedy o wspólnocie AA. Posłanie AA dopiero zaczęło swój światowy marsz. Koncepcje były opisaniem świata AA dostępnego Billowi, które pozwalało na zrozumienie, jak porozumiewają się członkowie naszej wspólnoty. Wysłuchajmy słów Bill`a zawartych we wstępie do amerykańskiego Poradnika Służb: (tekst nieautoryzowany) ...Koncepcje próbują nakreślić taką strukturę, w której wszystko może działać jak najskuteczniej, przy minimalnych tarciach. Osiąga się to przez takie powiązanie naszych pracowników ze swoją pracą i wzajemnie ze sobą, że możliwości wystąpienia konfliktów są ograniczone do minimum. (...) Tak jak wcześniej napisane „Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji", oraz Karta Konferencji, te zasady panujące w służbie są wynikiem wielu przemyśleń i szerokiej konsultacji. Mam głęboką nadzieję, że tych Dwanaście Koncepcji stanie się mile widzianym dodatkiem do naszego „Podręcznika Trzeciego Legatu Służb Światowych AA", i że okażą się one wiarygodnym roboczym przewodnikiem w przyszłych latach.

Bill W. z właściwą sobie otwartością dzieli się z nami swymi doświadczeniami nie próbując nawet wypowiadać się o strukturach w innych krajach. Pozostawia ten temat zainteresowanym. Wcześniej czy później alkoholicy na całym świecie spotykają się z problemami porozumienia się, współpracy, komunikacji. Niesienie posłania cierpiącym wymaga dostępu do nowych środowisk, każe przekraczać bariery państwowe, językowe. I tak jeśli my dzisiaj możemy swobodnie korzystać z programu AA to dlatego, że ktoś go tak przedstawił, że uwierzyliśmy w jego działanie. Teraz trzeba przekazać tę ideę dalej. Ale jak to czynić, gdy każdy nosi swoją wizję AA? Wspólne stanowisko wobec prawie każdego problemu powstałego w naszej wspólnocie jest wyrażane przez Konferencję. Jej działanie jest regulowane Kartą Konferencji. Omawiana teraz Koncepcja zawiera Artykuł 12 Karty Ogólnej Konferencji Służb. O ile jej jedenaście pierwszych Artykułów może zostać z łatwością zmienione przez samą Konferencję w dowolnej chwili, to Artykuł 12 Karty sam w sobie jest odrębną całością. Wniesienie poprawki albo skreślenie którejkolwiek podstawowej Gwarancji wymagałoby pisemnej zgody trzech-czwartych wszystkich grup ujętych w spisie, które faktycznie głosowałyby nad każdą zgłoszoną propozycją, mając sześć miesięcy na gruntowne przemyślenie. Praktycznie jest to prawie niemożliwe.

Pamiętam, ile troski wyrażali nasi ówcześni Powiernicy, gdy w 1996 roku, w czasie VI Kongresu AA w Warszawie została przyjęta Karta Konferencji Służby Krajowej. Zostały tam wykorzystane teksty z Karty Konferencji Służb Światowych. Później, w 1998 roku idee zawarte w Artykule 12 świadomie znalazły się w Karcie Konferencji Regionu Warszawa. Duch wspólnoty przeniknął granice i dotarł do naszych służb.

Okazało się, że Koncepcje są równie ważne dla służb AA, jak Tradycje dla AA jako całości. Dzisiaj nikt nie kwestionuje wartości Tradycji AA nie tylko w czasie Konferencji Regionu Warszawa, ale również na każdym mityngu. Ich duch zapanował w grupach AA. Podobną drogę przechodzą Koncepcje jako wskazówki pełne rozwagi i duchowości. Tworzą praktyczny klimat harmonii, skuteczności; wyrażają mądrość, aby być przezornym na przyszłość bazując na naukach przeszłości. Artykuł 12 rozpoczyna się od ogólnego stwierdzenia: „We wszystkich swoich poczynaniach Konferencja kierować się będzie duchem Tradycji AA... ", składa się z 6 zaleceń, które nazywamy Gwarancjami. Tymi słowami zaczyna się również p. IV Karty Konferencji Regionu Warszawa. Są one szczególnie podniosłym zobowiązaniem. Przyjrzyjmy się nim.

Gwarancja Pierwsza: „Konferencja nigdy nie stanie się ośrodkiem niebezpiecznego bogactwa lub władzy"

Dopóki Region Warszawa będzie odmawiać przyjmowania dotacji z zewnątrz i utrzymywać datki od poszczególnych członków AA na skromnym poziomie, możemy mieć pewność, że Konferencja nie stanie się ośrodkiem bogactwa. Cel niesienia posłania AA stale wymaga odpowiednich funduszy. Raczej mało prawdopodobne jest to, że kiedykolwiek wpłaty z grup znacznie przewyższą kwoty potrzebne na zabezpieczenie uzasadnionych działań. Również grupy AA wykazują niechęć w tworzeniu niepotrzebnych struktur, obawiając się powstania kosztownej biurokracji. Dlatego wydaje się, że główną trudnością pozostanie skuteczne informowanie grup AA o faktycznych potrzebach finansowych, choćby takich jak utrzymanie Punktu Informacyjno Kontaktowego wraz ze służbami dyżurnymi, zabezpieczenie funduszy dla delegatów czy spotkania z profesjonalistami.

 Doświadczenia zebrane w Dwunastu Koncepcjach sugerują problemy z utrzymaniem władzy Konferencji na dostatecznym poziomie. Przed tym chroni nas rotacja, udział w głosowaniach i uważne postrzeganie zapisów w Karcie. Nikt nie może posiąść niebezpiecznej władzy ludzkiej. Słusznie powiedziano o naszych sługach: „Oni nami nie rządzą swoim mandatem; przewodzą nam swoim przykładem. " Jest jeszcze jeden rodzaj władzy, przed którą nie trzeba się bronić. To władza duchowa. Gdy Konferencja jednogłośnie przyjmuje jakąś decyzję mam wrażenie szczególnej podniosłości. Ktoś powiedział przy tym: "Bóg był z nami przy podejmowaniu tej decyzji" a ja się z nim zgadzam.

Gwarancja Druga: "Podstawową zasadą finansową ma być zapewnienie wystarczających funduszy operacyjnych i rozsądnej rezerwy budżetowej."

Kiedy kilka lat temu zrodziła się idea powstania PIKu /Punkt Informacyjno Kontaktowy/, następnym etapem było zgromadzenie niezbędnych funduszy. Ponad dwa lata zbieraliśmy niezbędne środki. Zadaniem kolejnego rzecznika było praktyczne zrealizowanie zamierzeń. Dziś mamy świadomość, że utrzymanie naszego Punktu ma pierwszoplanowe znaczenie dla życia Regionu. W PIKu możemy organizować spotkania służb, warsztaty, a przede wszystkim działa służba informacyjna. W tę działalność wpisują się wszystkie intergrupy warszawskie. Wymaga to poświęcenia wolnego czasu. Robimy to chętnie bo w ten sposób utrwalamy swoją trzeźwość. Przekładając czas służby na pieniądze, nasze ofiary dają ogromną sumę. Jednak kiedy dochodzi do wydawania gotówki wielu z nas trochę się ociąga, szczególnie jeśli chodzi o datki na służby światowe: „nasza grupa, tak naprawdę wcale ich nie potrzebuje, nie psujmy AA pieniędzmi i służbami. Oddzielmy to, co materialne, od duchowego. To zapewni prostotę spraw. " W ostatnich latach jeszcze trochę słuchaliśmy takich głosów ale dzisiaj odzywają się coraz rzadziej. Znikają, kiedy potrzeba AA jest oczywista. Oczywiście niezbędne były właściwe informacje i rozpropagowanie idei. Wtedy oczekiwane wpłaty przychodzą. Ofiarodawcy rzadko widzą, co zostało zrobione. Mają jednakże pewność, że pomoc uzyskają tysiące alkoholików i ich rodziny.

 Z ideą Funduszu Rezerwowego spotykaliśmy się już w grupach AA, gdy skarbnik był zobowiązany do odprowadzenia nadmiaru zgromadzonych funduszy do intergrupy, Regionu czy BSK. W ten sposób zabezpieczaliśmy się przed pokusą innego rozdysponowania pieniędzy. Identycznie postępujemy w pracach Regionu Warszawa. Region świadomie przekazuje część swoich środków do BSK na utrzymanie służb krajowych i biura. Pozostałe pieniądze wydaje zgodnie z zakładanym budżetem.

Następną kwestią tej Gwarancji jest pytanie, czy AA jako całość powinno zdecydować się na filantropię w stosunku do nowych i ich sponsorów sprzedając książki po kosztach produkcji lub jeszcze taniej? Jak dotąd obowiązuje przekonanie, że filantropia finansowa wobec jednostek nie powinna być zadaniem grup AA lub AA jako całości. Sponsor może dać swojemu podopiecznemu komplet ubrań, może załatwić mu pracę, albo podarować książkę AA. Coś takiego często się zdarza, i świetnie, że tak jest. Ale filantropia jest obowiązkiem sponsora a nie samej grupy AA. Wpływy ze sprzedaży książek są podstawą ciągłej wypłacalności naszych służb. Równocześnie trzeba podkreślić, że Fundusz Rezerwowy będący gwarancją wypłacalności nie jest własnością prywatnych inwestorów - jest w całości posiadany przez samo AA.

Gwarancja Trzecia: „Żaden z członków Konferencji nie może znaleźć się w pozycji nieuzasadnionej władzy nad innymi. "

 „Prawo Udziału"/ z IV Koncepcji/, które podkreśla, że nasi zaufani słudzy, zarówno jako jednostki jak i grupy powinni posiadać prawo głosu proporcjonalne do ponoszonej odpowiedzialności jest na tyle ważne, że uczyniono z niego treść tej Gwarancji. W ten sposób mamy pewność, że sama Konferencja nigdy nie będzie mogła unieważnić lub wnieść poprawek do tego prawa. „Prawo Udziału” jest praktycznym sposobem kontrolowania wszelkich przyszłych tendencji do uzyskania nieuzasadnionej władzy w jakiejkolwiek postaci. Ten zdrowy stan rzeczy jest oczywiście dalej wzmacniany przez pojęcia „Apelacja i Petycja". Dla mnie ta Gwarancja kojarzy się z pewnym incydentem sprzed lat. Na spotkaniu zespołu organizacyjnego omawialiśmy kolejny punkt założonego planu gdy pojawił się przyjaciel pełniący funkcję ówczesnego rzecznika Regionu. Zażądał abyśmy przerwali dyskusje i natychmiast rozpoczęli przygotowania do Konferencji. Kolega, przewodniczący zespołu, lekko ścieśnionym głosem wyjaśnił, że za chwilę zajmiemy się tym punktem a teraz prosimy aby nie przeszkadzać nam swoimi propozycjami. Zapadła cisza a za chwilę wznowiliśmy założoną dyskusję czemu przysłuchiwał się rzecznik. Już pod koniec dyskusji rzecznik ponownie poprosił o głos i przeprosił uczestników zespołu za próbę zakłócenia obrad i narzucanie swej woli. To był moment prawdy. Wspólne sumienie zespołu obroniło się przed autorytatywną władzą, ale tym, co nam najbardziej zaimponowało, to postawa rzecznika. Zrobić błąd łatwo, ale przyznać się i przyjąć właściwą postawę daleko trudniej. Nie dziwię się, że Artykuł 12 Karty Konferencji zaczęto nazywać „Kartą Praw Służb AA. " Jest tak, ponieważ w Gwarancjach zobaczyliśmy wyraz głębokiego i pełnego miłości szacunku dla duchowych postaw przyjaciół.

Gwarancja Czwarta: „Wszystkie ważne decyzje mają być podejmowane w drodze dyskusji i głosowania, i jeśli to tylko możliwe, głosem większości. "

Nie potrafię sobie wyobrazić aby ktoś mógł jednocześnie maszerować w dwóch, różnych kierunkach a z takim problemem musi sobie czasami poradzić Konferencja,  kiedy jej członkowie przedstawiają przeciwstawne propozycje. Tu ujawnia się przydatność naszych zespołów regionalnych. Zanim propozycja dotrze do Konferencji ma szansę być dokładnie wysłuchana. Wraz z innymi członkami zespołu projektodawca wyjaśni, na ile wpisuje się ona w cele Regionu, czy czasami nie jest li tylko ambicją działania albo też, czy nie prowadzi do osłabienia Regionu, choćby przez promowanie innych ośrodków działających niezależnie od naszych służb. Szeroka dyskusja potrafi ujawnić wszelkie zalety i wady propozycji. Jeśli zespół uzgodni swoją opinię to przedstawia ją Radzie Regionu. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo skierowania go do realizacji. Był taki czas, gdy mówiliśmy, że na zespołach się nie głosuje, oczekując od siebie jednomyślności. Ale później nowi, którzy nie odbyli stażu przygotowawczego w zespołach, zupełnie bezwiednie wprowadzili głosowanie większościowe. Jakby została zapomniana troska aby nikt nie czuł się przegrany, osamotniony albo odrzucony. Podstawowe zasady AA przypominają aby swojej aktywności nie kierować przeciw komukolwiek. Czasy, gdy jeździła grupa powodując przegłosowanie wygodnej dla siebie decyzji już odeszły w zapomnienie. Ta Gwarancja, z jednej strony tworzy zabezpieczenie przeciw często pochopnej i despotycznej władzy zwykłej większości, a z drugiej strony dopuszcza doświadczenie  i częstą mądrość mniejszości, obojętnie jak nielicznej. Ciekawie wyglądało to na Konferencji, badajże w Zielonej Górze, kiedy prowadzący głosowania kolejno wzywał oponentów do przedstawienia swojej racji. Byłem wśród nich, ale nie potrafiłem wyłożyć swoich poglądów. Ponadto Gwarancja przypomina, że wszystkie ważne sprawy, jeżeli tylko pozwala na to czas, zostaną obszernie omówione, i że rozmowy będą trwały tak długo, aż naprawdę zdecydowana większość będzie mogła poprzeć każdą doniosłą decyzję, jaka ma być podjęta przez Konferencję. Wyraża faktycznie zgodę i zaufanie, jakich zwykła większość nigdy by nie dała. Delegaci opozycji, są dużo bardziej zadowoleni, ponieważ ich racje zostały w pełni i uczciwie wysłuchane. Czasami mniejszość z uporem próbuje wykorzystać zasadę zdecydowanej większości do blokowania ewidentnie potrzebnego działania. Z tym spotkałem się jeszcze na Staszica, kiedy kolega przez kilka spotkań blokował postanowienie o budżecie. Później nie przyszedł a budżet przeszedł i funkcjonuje do dzisiaj. Nauczyłem się, że każdy projekt wymaga stałego osobistego nadzorowania.

Gwarancja Piąta:Działania Konferencji nigdy nie mogą spowodować pociągnięcia jej członków do karnej odpowiedzialności lub wywołania publicznej polemiki. "

Anonimowi Alkoholicy uznają, że nie ma potrzeby karania członków za  postępowanie odbiegające od zasad AA. Żaden system kar nie jest potrzebny. Gdy nie udaje się postępować zgodnie z zasadami duchowymi, alkohol znów bierze w swoje władanie. To dużo większa kara niż uciekanie się do ataków personalnych i nagany. Dla tej samej przyczyny, nie możemy i nie powinniśmy nigdy wchodzić w spory publiczne, nawet w obronie własnej. Doświadczenie wykazało, że nie ma potrzeby kłócenia się z kimkolwiek, niezależnie od prowokacji. Nic nie może być bardziej niszczące dla naszej jedności i życzliwego obrazu, jakim cieszy się AA, jak publiczne „pranie brudów”. Szczególnie nie wolno ryzykować uraz  i konfliktów, jakie pojawiają się  przy karaniu w gniewie. Kilka dni temu byłem świadkiem awantury ulicznej. Przeciwnicy obrzucali się mnóstwem obelg, w gniewie padały słowa, których można się wstydzić. Podobnie było tuż przed wyborami. Po wysłuchaniu wzajemnych oskarżeń przywódców partyjnych straciłem ochotę do głosowania. Traciłem zaufanie do każdej ze stron, za to rosła niechęć do uczestników sporu. Na luksus utraty twarzy AA nie może sobie pozwolić, bo dla wielu znaczy to życie. Ale czasami zdarza się, że ktoś krytykuje AA. Jeśli krytyka jest uzasadniona, warto w prywatnym liście podziękować krytykom. Natomiast wobec bezzasadnych zarzutów najlepszą obroną jest zupełny brak obrony, w szczególności zupełna cisza na szczeblu publicznym. Nieraz BSK wysyła w naszym imieniu list informujący o działalności AA. Osobnym problemem jest publiczne pogwałcenie Tradycji AA, kiedy niektórzy członkowie próbują używać imienia AA dla własnych prywatnych celów. Ale nawet w tej sferze należy unikać agresywnych lub karzących działań. Prywatnie możemy poinformować gwałcących Tradycje, że jest to niedopuszczalne. Jednakże i wtedy winniśmy opierać się jedynie na nacisku opinii AA. Musimy mieć świadomość, że wewnętrzne niesnaski łatwo przyciągają nieproszoną publiczną uwagę. Słowo „strażnik" Tradycji AA jakim są nazywani członkowie Konferencji nie oznacza prawa czy obowiązku do  podawania do sądu każdego, kto umyślnie narusza Tradycje. Wydaje się, że jest skuteczne przekazywanie zainteresowanym więcej faktów o naturze i celu naszej wspólnoty. W takich warunkach wkrótce przekonują się, że ich postępki są niegodne i nierozsądne. Powszechna znajomość Tradycji może być najbardziej wiarygodnym środkiem zapobiegawczym i ochroną w przyszłości AA. Czasami ci, którzy łamią Tradycje, sądzą, że mają prawo przyjmować pieniądze z gmin na promocję działań AA, wbrew Tradycjom AA. To przykre. Albo powodowani względami religijnymi, materialnymi czy niechęcią do oficjalnych struktur podejmują próbę ulepszenia AA. To poważny problem, który grozi rozłamem. Trzeba stale przypominać o niestosowności takiego działania, wyjaśnić co oznacza dana Tradycja i jakie mamy w związku z tym doświadczenia.

Równocześnie warto zauważyć, że nie posiadamy żadnej doktryny, którą trzeba bronić. Nie mamy żadnego członkostwa, władzy, prestiżu, czy dumy, które trzeba zaspokoić. Nie mamy żadnej własności czy pieniędzy, wartych kłótni. To są cechy, z których powinniśmy zrobić jak najlepszy użytek w razie zagrożenia rozłamem.  Nowego, któremu nie podobają mu się zasady AA, uspokajamy: „Być może twój przypadek faktycznie jest inny. Spróbuj czegoś innego. "Kiedy należący do wspólnoty aktorzy, policjanci i księża chcą mieć własne grupy, mówimy: „Świetnie! Wypróbujcie swój pomysł. " Kiedy grupa AA, jako całość, chce prowadzić klub, mówimy: „Czasami kończy się to źle, ale może wam się uda. " Prosimy jedynie, aby unikać publicznego posługiwania się nazwą AA przez tych, którzy chcą wykorzystać techniki i pojęcia AA. Jeżeli poszczególni członkowie AA chcą zebrać się na rekolekcje lub w jakimkolwiek innym celu, nadal powtarzamy: „Świetnie. Mamy tylko nadzieję, że nie będzie to pod szyldem AA. ". Wszystkich, którzy chcą wystąpić z AA, pogodnie zapraszamy, aby po prostu to zrobili. Jeżeli są w stanie poradzić sobie lepiej w inny sposób niż wspólnota AA, cieszy nas to. Bez złości i przymusu możemy obserwować i czekać na to co przyniesie Wola Boża.

O ile nie wzniecimy problemu tam, gdzie go w ogóle nie ma, nie będzie żadnych kłopotów. Mamy takie powiedzenie, że „AA jest gotowe oddać całą wiedzę i całe doświadczenie, jakie posiada - wszystko, z wyjątkiem samej nazwy AA. " Rozumiemy przez to, że wszyscy bez ograniczeń mogą stosować nasze zasady. Nie chcemy z nich uczynić naszego wyłącznego monopolu ale nazwę Anonimowi Alkoholicy zachowujemy dla siebie.

Gwarancja Szósta:Chociaż Konferencja pełni służbę na rzecz Wspólnoty Anonimowych Alkoholików, nigdy nie będzie nią rządziła, i tak jak Wspólnota, której służy, na zawsze pozostanie demokratyczna w duchu i działaniu. "

Członkowie wspólnoty AA, posiadają dużo więcej wolności i swobody, niż można sobie wyobrazić dzisiejszym świecie i trudno przyjąć, by kiedykolwiek zostały ograniczone. Ale to żadna cnota. Wiemy, że osobiście musimy dokonać wyboru między dostosowaniem się do Dwunastu Kroków i Dwunastu Tradycji AA lub stanąć w obliczu rozpadu i śmierci. Dotyczy to zarówno pojedynczych aowców, jak i całe grupy. Nie ma żadnych kar za niestosowanie się do zasad AA; żadnych narzuconych opłat czy składek - jedynie dobrowolne datki; żaden członek nie może być usunięty z AA - członkostwo jest zawsze wyborem jednostki; każda grupa AA prowadzi swoje wewnętrzne sprawy po swojemu – choć mamy prośbę, by powstrzymała się od działań, które mogą zaszkodzić AA jako całości; i na koniec stwierdzenie, dowolna grupa alkoholików zbierających się, aby osiągać trzeźwość, może nazwać się grupą AA, pod warunkiem, że jako grupa nie mają żadnego innego celu lub przynależności.

Ceniąc sobie ogromne swobody oczekujemy, że Konferencja zawsze powstrzyma się przed aktami władzy, które mogłyby ograniczyć wolność członków AA w obliczu Boga. Dlatego oczekujemy, że nasza Konferencja będzie zawsze próbować działać w duchu wzajemnego szacunku i miłości - jednego członka w stosunku do drugiego. To z kolei oznacza, że powinno panować wzajemne zaufanie; by żadne z działań nie podejmować się w gniewie, pośpiechu czy lekkomyślnie; że dołożymy starań by szanować i chronić mniejszości; że nie będą podejmowane żadne działania karne wobec poszczególnych osób; że, jeżeli to tylko możliwe, ważne działania podejmowane będą głosem zdecydowanej większości; i że nasza Konferencja będzie zawsze rozważnie baczyła, by nie powstały tyranie, duże lub małe, czy to w większości czy mniejszości. Suma tych kilku postaw i praktyk jest samym sednem demokracji - w duchu i działaniu.

Czy nasza Konferencja Regionu Warszawa a także Służb Krajowych stanie się

symbolem tej umiłowanej wolności zależy w dużej mierze od nas samych. Przez wybór mandatariusza wyrażamy szacunek do służby. Wybrani przez nas mandatariusze i członkowie dalszych służb stanowią podstawową część Konferencji. Oni realizują wyżej przedstawione sugestie. Wypełniając prawo do służby odkrywają wolność, która stanowi o naszym istnieniu. To wielka odpowiedzialność.

Pozdrawiam pogodnie Marek Warszawa 27 02 2006 r.