MITYNG - Koncepcje

DO UŻYTKU WEWNĘTRZNEGO


 

KONCEPCJA VI czyli okulary AA

 

 „Konferencja uznaje, że główna inicjatywa i czynna odpowiedzialność za większość spraw służb światowych winna być spełniana przez powierników konferencji działających jako Zarząd Służb".

 

Mam wadę wzroku i noszę okulary.  Dzięki okularom widzę dużo więcej i wyraźniej. Wokół mnie jest wielu podobnych. Pozwoliłem sobie na mały test. Zadałem pytanie, kto ze znajomych nosi okulary i byłem zdziwiony, że dopiero zdjęcia pozwoliły mi zobaczyć jak jest naprawdę. Do tej pory jakoś nie zwracałem na nie specjalnej uwagi. Drobna korekta wzroku pozwoliła mi i wielu innych normalnie funkcjonować. Stała się częścią normalności na tyle, że nie wznieca już żadnego zainteresowania..

   Ten wstęp niech będzie ilustracją pewnego zjawiska. W okresie picia a nawet w pierwszym okresie trzeźwości bardzo krytycznie patrzyłem na świat. Miałem wrażenie, że wszyscy sprzysięgli się przeciwko mnie, chcąc mnie oszukać, ogołocić z tego co mam, przynajmniej zrobić krzywdę. Trudno było znaleźć przyjazną duszę. Dopiero wstąpienie do wspólnoty AA pozwoliło zmienić stosunek do świata. Gdy rozpoczynam dzień Refleksją albo modlitwą to jakbym nakładał specjalne okulary AA, dzięki którym mój świat jest pełniejszy, bardziej wyrazisty. Mogę wtedy podejmować bardziej dojrzałe decyzje.

Właśnie podejmowania decyzji dotyczy Koncepcja VI.

"Co dwie głowy to nie jedna" mówi stare przysłowie wskazując porozumiewanie się jako skuteczny sposób postępowania. Dopiero aprobata "dwóch głów" wyznacza właściwe działanie. Taką rolę dla członka AA pełni jego grupa. Doświadczenia w niej zawarte są daleko bogatsze niż pojedynczego członka. Zresztą prowadzą do trzeźwości, co w przypadku samodzielnych działań nie zawsze tam zmierzają. Podobnie dzieje się, że intergrupa jest skarbnicą doświadczeń dla grup a region dla intergrup. Za każdym razem osiągnięcie sukcesu w AA wiąże się z przyjęciem nowego sposobu myślenia opartego o Kroki i Tradycje AA. Na przykład bezsilność ujawnia się w gotowości życia według nowych zasad.

    Wiele grup, albo poszczególnych członków niejednokrotnie podejmuje się różnych, nie zawsze przemyślanych w duchu AA działań gdy równocześnie nie ma komu spełniać podstawowych  zadań. Często przy organizacji na przykład zabawy, czy dni skupienia aktywizuje się całe lokalne środowisko i nie ma świadomości aby mandatariusz grupy pojawił się w tym samym czasie na spotkaniu intergrupy czy  konferencji. Sprawy wspólnoty AA są wyraźnie lekceważone. A przecież właśnie tam odbywa  się wypracowywanie  kierunków postępowania.

   Pewnego typu "mózgiem " naszej wspólnoty jest konferencja. Zarówno światowa, krajowa czy regionalna. W każdej z nich uczestniczą nasi zaufani słudzy. Poprzez uczestnictwo w odpowiednich  komitetach, komisjach, zespołach konferencyjnych,  jak również obserwacji wydarzeń w świecie AA nasi przedstawiciele zgadzają, że pewne działania będą dobre dla przyszłości wspólnoty. Przedstawione propozycje przyjmuje bądź odrzuca w formie głosowania / pamiętając o prawie do apelacji / sumienie konferencji. Nam, pozostającym poza strukturami konferencji może się niekiedy wydawać, że pewne decyzje są zbyt powolne lub niesprawiedliwe. Pamiętajmy, powiernicy czy pracownicy BSK mają wypełnić nie tylko wolę konferencji ale muszą również postępować zgodnie z obowiązującym prawem. Pogodzenie oczekiwań może być trudne. Wspomnijmy choćby wydawanie literatury czy sprawy finansowe.

         Osobnym tematem są kontakty z mediami. Ambicje niektórych liderów są nadal niezaspokojone a na pewno niezrozumiałe. Wolą organizować "swoje imprezy" niż wspierać działanie służb odpowiedniego  szczebla. Dla mnie dopiero włączenie się w działania rozleglejszego poziomu jest wyrazem rosnącej odpowiedzialności. I tak od kilku lat tematem wiosennej konferencji regionu warszawskiego jest temat konferencji krajowej. Jest to wyraźne podkreślenie włączenia się służb regionu w życie wspólnoty AA w Polsce. Wyrazem szacunku dla powierników za ich troskę o przyszłość wspólnoty.

         Powiernicy służb krajowych, jako członkowie Rady Fundacji BSK zajmują się wypracowaniem inicjatyw dla naszych służb mając na uwadze przestrzeganie 12 Tradycji. Są bankierami wspólnoty AA. Odpowiadają za niezbędne inwestycje i sprawy wydawnicze. Z punktu widzenia odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa, korzystają z przywileju autorytetu i przywództwa. Jest zrozumiałe, że ich sposób spoglądania na życie wspólnoty jest daleko większy niż widziany z grupy.

         Dlatego muszę pamiętać by poważnie traktować jakiekolwiek wybory w AA jak i to, że za podejmowanie trudnych decyzji i przyjmowanie na siebie odpowiedzialności należy się szacunek a nie lekceważenie. Miłość własna nie powinna przeszkadzać w pojednaniu.

Marek Warszawa 21 maj 2005r

 

Pozdrawiam pogodnie Marek Warszawa 27 02 2006 r.