MITYNG - Koncepcje

DO UŻYTKU WEWNĘTRZNEGO


 

            Koncepcja VII

czyli o wzajemnym szacunku i zaufaniu, które są niezbędne na styku władzy duchowej i prawnej

 

Konferencja uznaje, że Karta i regulamin Rady Powierników są instrumentami prawnym; że Powiernicy są w pełni upoważnieni do zarządzania i prowadzenia wszystkich światowych spraw Anonimowych Alkoholików. Karta Konferencji nie jest dokumentem prawnym, opiera się na tradycji, a jej ostateczna skuteczność zależy od datków AA.

 

Koncepcja ta jest odpowiedzią na często pojawiające się w grupie ludzi pytanie. Kto tu jest najważniejszy? Kto decyduje? Tym razem pytanie dotyczy wspólnoty AA, a pretendentami są zarząd Fundacji BSK oraz Konferencja Służb AA.

Zagadnienie, do kogo powinna należeć ostateczna władza w naszej wspólnocie było szeroko dyskutowane już w 1950r., kiedy to w Stanach powstał zarys pierwszej Karty Konferencji. Czy ostatnie słowo ma należeć do Konferencji, czy do Powierników? Sprawa nie wydaje się wyraźnie jednoznaczna. Oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia. Dla członka AA najwyższym organem jest oczywiście Konferencja i jej sumienie. Więc do niej należą wszelkie decyzje, jakie kiedykolwiek będziemy potrzebować. Jednak dla osób postronnych, choćby urzędów państwowych, takie umocowanie władzy może nie być wystarczające. Jedynie BSK, jako instytucja posiadająca osobowość prawną może być urzędowym partnerem.  W takiej sytuacji może się wydawać, że Konferencji pozostaje tylko rola ciała doradczego.

W broszurze "12 Koncepcji ilustrowane", wydanej przez AAWS 1986 /niestety do tej pory nie ma polskiego tłumaczenia/ przy omawianiu Koncepcji VII jest uroczy obrazek huśtawki. Z jednej strony siedzi przedstawiciel Zarządu Biura wspólnoty, a z drugiej reprezentantka głosu Konferencji. Jest też obserwator, który zauważa delikatną, subtelną równowagę. W myślach widzę jak lekko "na górze" jest kolejno raz jedna, raz druga strona. Ale też widzę, że gdy jedna ze stron zatrzyma się na górze, to druga może łatwo spowodować bolesny upadek. A to oznacza przykry koniec zabawy. Więc jak pokazuje doświadczenie, najważniejsza jest harmonia między Powiernikami i Konferencją, oraz to, że jest ona całkowicie możliwa.

Praktyczna władza Konferencji wyrażona wspólną wolą jest prawie zawsze większa niż moc prawna Powierników. Ta przewaga pochodzi z zauważalnej większości wybieranych przez regiony delegatów. Na przykład z Regionu Warszawa wybieranych jest 4 delegatów wobec 1 powiernika. Gdy tę proporcję przeniesiemy na Konferencję to łatwo widać o czym mówię. Przewagi tej nie zmienią nawet etatowi pracownicy zatrudnieni w różnych formach przez BSK. Ale co najistotniejsze, to rekomendacje Konferencji są wyraźnymi dyrektywami dla BSK. Zarząd Biura jest rozliczany z ich wykonania.

Jest też druga strona. Przy opracowaniu zasad pracy Powierników długo zastanawiano się, jakby zapewnić sprawną opiekę nad naszymi funduszami i służbami, gdy równocześnie obawiano się, aby nie pozostawiać jej w rękach zamkniętej grupy administratorów, czyli czegoś, co mogłoby być całkowicie odmienne od koncepcji „sumienia grupy" z Tradycji Drugiej. Te wahania mają swój wyraz w kształcie Karty Konferencji. Wyraźnie przyznaje ona Konferencji ostateczną i całkowitą władzę, niemniej zachowuje prawo Powierników do swobodnego funkcjonowania, jak to się dzieje w przypadku każdego zarządu firmy.

Powiernicy otrzymali obszerną władzę prawną, mając przy tym pełne prawo do korzystania z własnego doświadczenia i osądu. Oczekujemy od nich, że będą przewodzić służbom i opiekować się funduszami. Wykażą konieczny rozsądek finansowy i zachowają ostrożność wobec oczekiwań wielu niecierpliwych alkoholików. Oczywiście, nie byłoby mowy o efektywnym przewodzeniu, gdyby Konferencja wydawała dyrektywy krępujące swobodę działania. Dlatego Rada Powierników rezerwuje sobie prawo weta w stosunku do każdego działania Konferencji; jest to prawnie konieczne, nawet, jeżeli weto będzie rzadko stosowane. W ten sposób równoważą się aspiracje i możliwości wspólnoty jako całości. Z jednej strony cofnięcie poparcia finansowego z grup storpeduje wiele inicjatyw Powierników, a z drugiej Powiernicy nie dopuszczą do pochopnego dysponowania naszym wspólnym majątkiem. Rozwiązaniem jest tylko równowaga i duchowa jedność oparta na wzajemnym zaufaniu i szacunku. Wierzymy, że tę równowagę da się utrzymać. Jedną władzę chroni tradycja, drugą zaś prawo. Weto Powierników jest właściwie ograniczone do kilku przypadków. Na przykład, gdyby w pośpiechu lub pod dużą presją Konferencja podjęła jakieś działania lub wydała Powiernikom zalecenie będące w sprzeczności z własną Kartą lub Kartą Rady Powierników; lub gdyby Konferencja podjęła decyzję tak źle przemyślaną lub tak lekkomyślną, że mogłaby zaszkodzić relacjom AA ze społeczeństwem lub AA jako całości. W takim przypadku obowiązkiem Powierników jest poproszenie Konferencji o ponowne rozważenie sprawy. Dopiero w przypadku odmowy Powiernicy mogą skorzystać ze swego legalnego prawa weta lub przekazać daną sprawę bezpośrednio do grup AA.

Tak więc, jeżeli ustalenia Konferencji zachowają szacunek wobec Rady Powierników, fundacji BSK i jeżeli Powiernicy będą zawsze pamiętać, że Konferencja jest dla służb rzeczywistym posiadaczem ostatecznej władzy, możemy być pewni, że żadne z tych ciał nie ulegnie pokusie ograniczenia praw drugiego. Z ufnością będziemy oczekiwać, że wszelkie trudne sprawy zawsze znajdą swoje rozwiązanie. Ponownie spojrzałem na rysunek huśtawki. Równowaga się utrzymuje, bo obie strony znalazły wspólny punkt podparcia.

Pozdrawiam pogodnie Marek Warszawa 16 10 2005 r.